marca 26, 2018

Beology. Nowa linia kosmetyków do pielęgnacji włosów marki Schwarzkopf.

Witajcie. 
Jakiś czas temu dzieki platformie wizaz.pl miałam okazję testować nową linię kosmetyków do pielęgnacji włosów marki Schwarzkopf - Beology. Jest to seria kosmetyków wzbogaconych o składniki z głębin mórz i oceanów: ekstrakt z głębin mórz i brunatną algę. Pierwszy z nich dba o głębokie nawilżenie włosów i ochronę skóry głowy, drugi - oczyszcza i odżywia włosy dzięki swoim antyoksydacyjnym właściwościom. Do wyboru są trzy linie pielęgnacyjne. Z uwagi na to, że moje włosy są zniszczone - testowałam linię regenerującą. Cała linia utrzymana jest w przepięknym morsko- jaśminowym zapachu.




Sam proces pielęgnacji został podzielony na 4 etapy:
Etap 1. Oczyszczanie, w skład którego wchodzi szanpon regenerujący.
Etap 2. Odżywianie, w skład którego wchodzi odżywka regenerująca.
Etap 3. Intensywna Regeneracja, w skład której wchodzi intensywnie regenerująca maska do spłukiwania.
Etap 4. Wzmocnienie, w którego skład wchodzą : regenerujące bi- serum oraz regenerujący preparat na końcówki. Oba produkty należą do kuracji bez spłukiwania.

Szampon schowany jest w dużej (400 ml.), eleganckiej, wykończonej złotymi akcentami butelce. Po otwarciu butelki za pomocą wygodnego aplikatora, który wystarczy odblokować, poczułam przyjemny zapach.



Szampon ma kremowo - żelową konsystencje o półprzeźroczystym, jasnoróżowym kolorze. Produkt bardzo dobrze rozprowadza się po włosach i skórze głowy. Dobrze się pieni i jest wydajny. Po użyciu włosy są czyste, zyskują miękkość. Po regularnym używaniu stają się mocniejsze i wyraźnie odżywione. Nie podrażnia mojej delikatnej skóry głowy ani nie sprzyja powstawaniu łupieżu. Jest delikatny, ale skuteczny. Stosowałam go co dwa dni.

Nieodłącznym kompanem szamponu jest odżywka regenerująca, zapakowana w równie dużą butelkę o nieco jaśniejszej barwie z identycznym aplikatorem.


Odżywka jest koloru białego. Jej konsystencja jest bardzo kremowa. Bardzo dobrze rozprowadza się na włosach. W moim przypadku nie trzeba używać jej zbyt wiele ( dwa wyciśnięcia ), gdyż nakładam ją na 3/4 włosów ( mam do ramion), omijając okolice u nasady. Odżywka spłukuje się bez problemu. Dobrze dobrana porcja kosmetyku nie obciąży włosów. Jej działanie regeneracyjne wspomaga szampon i włosy zyskują miękkość oraz dodatkowy blask. Używałam jej co drugi dzień wraz z szamponem. Włosy są mocniejsze i nie narażam już ich na mechaniczne uszkodzenia, bo produkt pozwala mi na łatwiejsze rozczesywanie. 

Trzeci produkt z tej samej linii to maska regenerująca, którą producent umieścił w bardzo ładnym pudełeczku, kolorystyką pasującym do poprzedników. Maska ma formę gęstego, białego kremu. Mam wrażenie, że jej zapach jest nieco intensywniejszy.


Maskę nakłada się w sposób najbardziej popularny - paluchami. ;))) Wcześniej nie widziałam sensu używania maski, robiłam to nieregularnie. Jednak to testowanie zmieniło moje postrzeganie tego rodzaju kosmetyku. Używałam jej co trzecie mycie - zamiast odżywki. Zostawiałam ją na całych włosach przez około 20 minut. Moim zdaniem, jeśli szukamy kosmetyku, który pomoże nam nadać zdrowy wygląd naszym włosom to ten jest własnie idealny. Miękkość, blask, lepszy wygląd - to uzyskałam po pierwszym użyciu, przy czym efekt był bardziej intensywny niż ten uzyskany przez odżywkę. Po stosowaniu regularnym moje włosy nabrały sprężystości, gładkości, struktura włosa jest mocniejsza. Maska nie wpłyneła na stan skóry mojej głowy negatywnie, ani nie obciązyła włosów. Bardzo dobrze się spłukuje. Po użyciu maski nie czułam potrzeby nakładania innego kosmetyku.

Kolejny produkt to była totalna zagadka. Regeneracyjne bi - serum: dwuskładnikowa formuła, bez spłukiwania. Produkt zamknięty w ładnej buteleczce przedzielonej na pół. W każdej połowie mieści się inna formuła kosmetyku. Jedna część to półprzeźroczysty, lekko różowy żel, a druga biała kremowa emulsja. Aplikują się jednocześnie w naprawdę niewielkiej ilości. 


Bi - serum używałam zawsze w pielęgnacji podstawowej, po użyciu odżywki na mokre włosy. Najczęściej wystarczyły dwie pompki aby dobrze rozprowadzić kosmetyk. Jego właściwości ukazały mi się jako idealna gładkość i dodatkowe wzmocnienie struktury włosa. Dodatkowo pomaga rozczesać włosy i zapobiega plątaniu. W żaden sposób nie obciążył moich włosów, zostawiając na nich ochronny kokon.

Ostatni kosmetyk z tej serii to regenerujący preparat na końcówki, zamknięty w małej tubce z mega wygodnym i higienicznym aplikatorem - pompką. 


Kosmetyk ma gęstą konsystencję, przypomina mi pastę. Stosowałam go na końcówki, poza dniami z maską. Moje końcówki - mimo, że niedawno podcięte mają duże skłonności do przesuszania co powoduje efekt tzw. siana. Preparat, dzięki swoim właściwościom wygładził je i sprawił, że były odżywione. Ich struktura wyraźnie się poprawiła. Jest to kosmetyk do używania bez spłukiwania, a mimo to ich nie obciąża.Stosowałam go na mokre włosy. Myślę, że dzięki temu,że nie skleja włosów będzie idealny na lato, gdy moje końcówki są naprawdę suche.

Podsumowując: moje włosy zostały zregenerowane. Nie wszystkie zniszczenia da się naprawić, jednak kosmetyki na pewno poprawiły jakość moich włosów. Są sprężyste, gładkie, lśniące, lepiej się uķładają. Cieszy mnie to, że łupież nie powrócił, co sprawia,że zaufam tym kosmetykom w przyszłości. Nie plączą się, dzięki czemu unikam mechanicznych uszkodzeń. Dzięki nim na moich włosach tworzy się warstwa ochronna, która je dodatkowo odżywia,ale nie obciąża. Dostrzegam podczas szczotkowania,że moje włosy są mocniejsze i nie łamią się.
Jedynym minusem jest cena tych kosmetyków, które spotkamy w Rossmanie. 
Jeśli miałabym coś Wam polecić - skorzystajcie z maski i preparatu na końcówki.

Dodatkowo zachęcam Was do brania udziału w testach na wizaz.pl.

Pozdrawiam, Werka!



12 komentarzy:

  1. Chyba to coś dla mnie... mam ogromny problem z włosami, zwłaszcza teraz po ciazy, mam słabe i zniszczone włosy, a przyznam, ze jakos nigdy się nie wczuwałam w ich pielęgnacje ...:) Może spróbuję...:) Zapraszam również do mnie https://milkowomi.blogspot.com/?m=1 Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mialam podobnie, jednak u mnie włosy ucierpiały przez utratę wagi. Spróbuj, może akurat :)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawi mnie ta seria, jak trochę zużyję swoje zapasy to na pewno coś z niej wypróbuje. Najbardziej interesuje mnie to bi-serum, zapowiada się obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bi- serum spisuje się świetnie! Też mam zapasy...i to spore :)

      Usuń
  3. Ja sama bardzo lubię produkty do włosów tej marki, ale jeszcze tej serii nie testowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo super, że natrafiłam szukałam prezentu dla siostry myślę, że ten był by w trafiony w 10 😃
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://swiatwedlugidoli.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  5. Recenzja w pełni napisana co i jak. Pozdraiwam ciepło.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Werka Testerka , Blogger