października 23, 2018

Pudełko pełne natury? Nowości Nature Box.

Hejka.

Lubicie nowości? Ja bardzo. Dlatego ucieszyłam się, gdy miałam możliwość przetestować dla Was kosmetyki wegańskie Nature Box. 

Na początku mojej drogi w świecie kosmetycznym byłam trochę na bakier z kosmetykami naturalnymi. Czasem udaje mi się nabrać na to, że coś jest "naturalne". Gdy zobaczyłam testy na wizaz.pl - nie czekałam, tylko zaraz się zglosiłam się do testów. 




W moje ręce trafił zestaw czterech kosmetyków ze 100% tłoczonym na zimno olejem migdałowym, w skład którego wchodzi:
• Szampon wzmacniający dodający objętości,
• Odżywka ułatwiająca rozczesywanie i nadająca lekkości,
• Żel pod prysznic chroniący przed wysuszaniem,
• Balsam do ciała o działaniu nawilżającym, dającym uczucie ukojonej skóry.

Słów kilka o składzie...bo skoro kosmetyki w większości stworzone są z naturalnych składników to warto się im przyjrzeć.

Wszystkie kosmetyki są vegańskie, nie zawierają parabenów oraz sztucznych barwników. Szampon zawiera 84% składników naturalnych (najmniej ze wszystkich). Dodatkowo pozbawiony jest siarczanów czy silikonów. 
Niestety, zmartwiły mnie takie pozycje odpowiedzialne za wysuszanie skóry. Odżywka zawiera aż 96% procent składników pochodzenia naturalnego. Jeśli chodzi o dalszą część składu - nic mnie nie zdziwiło. Żel zawiera 91% składników naturalnych. Wyposażony jest w SLS ale mnie w żelu to w niczym nie przeszkadza. Balsam zawiera 94% składników naturalnych. Nie zauważam w nim niczego niepokojącego.

To, co jest wspólne dla tych produktów to zapach. Lubicie marcepan? Jeśli tak to cała linia przypadnie Wam do gustu. Słodki, migdałowy zapach jaki się roznosi po użyciu tych kosmetyków jest rozkoszny. Dalej - spójna szata graficzna. Szampon i żel są w przeźroczystych, różowych butelkach a odżywka i balsam - perłowych o kolorze jasnego różu. Etykiety mają identyczną czarno - różowo - złotą szatę graficzną. 

Czas jednak na szczegółowy przegląd!

Szampon, moi Drodzy to pierwsze co użyłam! Producent obiecuje miękkość i objętość bez obciążania. Konsystencja jest przeźroczysta i dosyć gęsta. Działanie kosmetyku mogę ocenić jako dobre. Bez zbędnych SLS produkt dobrze się pieni. Świetnie oczyszcza skórę głowy oraz włosy. Nie obciąża ich, dzięki czemu widać ich objętość i lekkość. Może delikatnie przesuszać, jednak nie doprowadził do żadnego podrażnienia czy łupieżu. 



Odżywka dołączona do zestawu ma nadawać włosom lekkość i ułatwiać rozczesywanie. Jest gęsta,kremowa i biała! Faktycznie działa i bardzo ją polubiłam. A powiem Wam, że nie każda sprosta moim wymaganiom. Ta jako jedna z niewielu mnie nie obciąża. Włosy są miękkie,lekkie i łatwe do rozczesywania. 


Myślę, że po ten zestaw jestem w stanie sięgnąć za jakiś czas ponownie. A może wybiorę wersje z innymi olejkami. Kusi mnie kokos!

Co do żelu to jest stworzony, aby podczas oczyszczania dbać o to, by nasza skóra była gładka i mniej narażona na wysuszanie. Gęsta, przeźroczysta formuła dobrze się pieni i oczyszcza skórę. Ten żel robi to co powinien - dobrzr oczyszcza,nie podrażnia i nie wysusza.



Ostatnia butla to balsam, który ma nawilżyć i ukoić naszą skórę. Gęsta, biała formuła świetnie rozprowadza się na skórze i szybko się wchłania. Pozostawia uczucie nawilżenia i gładkiej skóry. Myślę,że ten produkt jest najbardziej wydajny ze wszystkich. I dobrze bo zapach powala.



Jak widzicie Nature Box śmiało mogę nazwać kosmetykami,które w większości składają się z naturalnych produktów. 

Czy do nich wrócę? Myślę, że tak i wypróbuje kilka innych pozycji zapachowych. Plusem tych serii jest jeszcze fakt, że 25%plastiku użytego do produkcji butelek pochodzi z recyklingu. 

A Wy znacie serie Nature Box?

Buźka!

16 komentarzy:

  1. Jakie ciekawe te produkty, a opakowania piękne!;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz widziałam te kosmetyki bodajże na Słowacji. Mają piękne opakowania!

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tych kosmetykach i nawet widziałam je w Rossmannie i Naturze. Sama jednak nie miałam jeszcze okazji testować. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dostałam małą próbkę szamponu zielonego w Beglossy, ale jeszcze nie używałam jej 😊 widziałam he też w Kaufland, ale póki co nie kupowałam. Zobaczę jak będzie o nich więcej słychać 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie testowałam a słyszałam tyle dobrych opini ze chyba sie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam nowości, a opakowania są śliczne ❤️

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dzięki pani z rossmanna poznałam je i naprawdę dają radę😁

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja koleżanka też je dostała z wizaż i jest z nich zadowolona tylko odżywka jej strasznie szybko idzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo pozytywnych opinii słyszałam o tych kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam wiele dobrego o tych kosmetykach. Z chęcią przetestowalabym tą odżywkę bo moje włosy są w słabej kondycji. Świetny post i box. Pozdrawiam, pisanepedzlem.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej chętnie skusze się na te produkty chociaż by za zapach :D Linia zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie byłam ciekawa tych kosmetyków bo wszędzie o nich głośno :) najbardziej zainteresował mnie ten żel pod prysznic.

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam je wiele razy w sieci, ale nie miałam okazji wypróbować. Ostatnio trzymam się swoich "ulubieńców".

    OdpowiedzUsuń
  14. Opakowania widzę ciekawe.Zapach musi być nieziemski...

    OdpowiedzUsuń
  15. Skusiłabym się na żel :) Na włosy mam swoje sprawdzone produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  16. te kosmetyki mają nieziemską szatę graficzna!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Werka Testerka , Blogger